?

Log in

 
 
04 October 2015 @ 01:19 am
BUCK-TICK - Satan  
Typowo Atchanowy, erotyczny tekst. W sumie nie lubię ani tej piosenki, ani tekstu, ale warto było tłumaczyć dla Blue Velvet :)

Piosenka do posłuchania tutaj


Szatan

DESZCZ Jesteś w trakcie snu
DESZCZ Wkrótce pochłonie cię koszmar

Bezdomne koty [tańczą] eleganckie TANGO[1]
Jutro nadeszło, szepcze mi szatan[2]
Tylko ciemność kocha mnie czule
Wszyscy są samotni, zasypiają więc, drżąc

W… ciągle w trakcie tańca
POZA… ciągle w trakcie stosunku

Bezdomne psy w głębi uliczki [uprawiają] MIŁOŚĆ MIŁOŚĆ MIŁOŚĆ
Ranek nadszedł, [mówiąc to] tuli mnie szatan
Tylko ciemność jest delikatnym Niebieskim Aksamitem[3]
Nikt nie zasypia, drżąc

Tak więc pożądaj, głębiej, głębiej, grzeszniej
Ej, czy patrząc mi w oczy, gdy się całowaliśmy, zabiłeś mnie?

MIŁOŚĆ… współżyjemy ze sobą
SEKS… sieczeni deszczem współżyjemy ze sobą

Bezdomne koty [tańczą] eleganckie TANGO
Patrz, nadszedł ranek, skłamał szatan
Tylko ciemność jest moim kochankiem
Wszyscy są samotni, zasypiają więc, drżąc

Tak więc pożądaj, głębiej, głębiej, grzeszniej
Ej, czy patrząc mi w oczy, gdy się całowaliśmy, zabiłeś mnie?
Ah, usta zdają się płonąć, grzesznie
Ej, czy patrząc mi w oczy, gdy się całowaliśmy, kochałeś mnie?

[1]to raczej moja własna uwaga, ale ten fragment kojarzy mi się przede wszystkim z nekomatą, demonicznym kotem-demonem, który tańcząc nad trupem potrafił go wskrzeszać, lub bakeneko, także kotem-demonem, który w nocy nagabywał lub nawet mordował ludzi, często widuje się je tańczące. Dodatkowo kojarzy mi się to z musicalem „Koty”
[2] tu jest akuma, więc w sumie zwykle tłumaczy się jako demon, ale biorąc pod uwagę tytuł, wolę tym razem użyć słowa szatan
[3] Blue Velvet ma wiele odniesień. Japończycy w ogóle zdają się mieć słabość do tego zwrotu, było kilka piosenek o tym tytule. Podejrzewam, ze winny temu jest Bobby Viton z jego wspaniałą acz sentymentalną piosenką z lat 60. To, podobnie jak czytanie Blue Velvet jako metaforycznego odniesienia do aksamitnej nocy, jest grzecznym skojarzeniem. No ale w tym przypadku stawiałabym albo na odniesienie do Lyncha albo narkotyków. Otóż David Lynch nakręcił film Blue Velver w 1986 roku, choć z dotarciem do szerszej publiczności miał problem za względu na sceny erotyczne i brutalność tego filmu. Ostatnim zaś odniesieniem do Blue Velvet, które wydaje mi się najciekawszym, jest to, że tak nazywa się nakotyk powstający z połączenia morfiny z tripelennaminą.
Tags: